wtorek, 14 lutego 2017

Cieciorka po bretońsku

Dziś serwuję rozgrzewającą cieciorkę po bretońsku! Przygotowałam ją tak jak zwykle przygotowuję fasolkę po bretońsku - z przepisu mojej mamy. Fasolę w tej wersji zna każdy, wiadomo klasyka polskiej kuchni. Fanów Jasia gorąco zachęcam do wypróbowania tego przepisu. Danie jest sycące, delikatnie pikantne i jednogarnkowe (czyli bez zbędnego zmywania) :) Takie dania to ja lubię! 

Składniki na cieciorkę po bretońsku:

400 g ciecierzycy
4 kiełbaski śląskie
1 cebula
2 ząbki czosnku
160 g przecieru pomidorowego
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka papryki słodkiej
1/2 łyżeczki papryki ostrej
sól, pieprz

Przygotowanie:
Ziarna ciecierzycy przekładamy do dużego garnka i zalewamy wodą, tak aby cała cieciorka była zanurzona. Zostawiamy na noc, do namoczenia. Następnego dnia garnek z ciecierzycą stawiamy na ogień, doprawiamy solą i gotujemy do miękkości (około 40 minut). W międzyczasie kiełbasę kroimy w talarki i podsmażamy na rozgrzanej patelni. Cebulę obieramy, kroimy w kostkę i dorzucamy do kiełbaski. Zawartość patelni wrzucamy do gotującej się ciecierzycy, dodajemy przecier pomidorowy, przeciśnięty przez praskę czosnek i doprawiamy do smaku. Zupę gotujemy jeszcze około 20-30 minut, aby wszystkie smaki się wymieszały. Smacznego!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz